NASZA HISTORIA
Nici, które
nigdy się nie zrywają
Od najmłodszych lat Sofia spędzała soboty z babcią Heleną przed starą drewnianą szkatułką na biżuterię. Przymierzały wszystko — długie naszyjniki, ogromne kolczyki, bransoletki ułożone jedna na drugiej aż po łokieć — i śmiały się, jakby czas nie istniał. Babcia zawsze mawiała: „Biżuteria nie jest warta tyle, ile kosztuje, ale tyle, ile w sobie skrywa”.
Kiedy Sofia skończyła 15 lat, babcia podarowała jej dwie identyczne bransoletki. Cienki srebrny łańcuszek z zawieszką w kształcie znaku nieskończoności. Powiedziała: „Jedna jest twoja, druga moja. Obiecujemy, że nigdy ich nie zdejmiemy”. I tak się stało.
„Biżuteria nie ma wartości w tym, ile kosztuje, ale w tym, co kryje”.
W wieku 18 lat babcia Helena odeszła. Ale bransoletka pozostała na nadgarstku Sofii — zimna zimą, ciepła latem. Zawsze tam. Wtedy Sofia pomyślała: ile osób zasługuje na to małe przypomnienie, że więź nigdy się nie zrywa?
I tak narodziła się ta marka – nie z mody, ale z obietnicy. Każda tworzona przez nas biżuteria niesie w sobie tego samego ducha: ducha dwojga ludzi, którzy się wybierają, którzy pamiętają o sobie, którzy noszą ją na sobie.